czwartek, 26 maja 2011

gastrostrefa

Wiem, wiem, część z nas prezentuje ze wszech miar godną szacunku i naśladowania postawę wegańską (dla nich wkrótce też znajdzie się tu jakiś florystyczny przysmak), ale część dobrą nadjeziorną rybką nie pogardzi. Dla tych drugich mały wrzut od znanego skądinąd Roberta M.

"Brak dostępu do morza rekompensuje Macedończykom największy akwen w kraju – długie na 30 km i głębokie na 300 m Jezioro Ochrydzkie, jednocześnie granica z Albanią. Jego słynny mieszkaniec, pstrąg ochrydzki, jest obecnie pod ochroną wskutek rabunkowych odłowów dokonywanych po albańskiej stronie. Podróżnik i smakosz z Polski przyrządza więc w winnym sosie chardonnay pstrąga tęczowego..."

3 komentarze:

  1. Robert M. gastropatronem naszych wyjazdów!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ej Paweł aleś Ty się musiał nudzić w tej pracy...

    OdpowiedzUsuń
  3. potraktuje to jako komplement. Masz na myśli, że miałem tak dużo wolnego czasu, że udało mi się stworzyć absolutnie nową jakość w polskim internecie:)

    OdpowiedzUsuń