To mój faworyt. Nazywa się Salmo Letnica i jest kawałem skurczybyka. Ochrydzki łososiowaty endemit bywa, że ponad półtorametrowy i ważący ponad dwadzieścia kilo. Dobrze, że Lampo nie lubi pływać, bo Salmo połknąłby go, strawił i wydalił, zanim nasz milusiński zdążyłby się zorientować, że coś jest nie tak. Poza tym to niezły dziwak: "ciało jest dość silnie wygrzbiecone, głowa mała, płetwa ogonowa jest łukowato wcięta. Płetwy piersiowe, brzuszne i odbytowa są pomarańczowawe, płetwa tłuszczowa czerwonawa. Grzbiet jest brązowawy, boki srebrzyste, brzuch biały. Na bokach występują czarne i czerwone kropki z białą obwódką". Bardzo chciałbym go poznać. A Wy?






ta ryba pływa w tym jeziorze, w którym mamy się ewentualnie kąpać??
OdpowiedzUsuńpewne jest, że ja do tego zbiornika wodnego nie wejdę...
ale i tak chcę tam jechać :)